luty20

Ach co to był za tydzień!

dodano: 20 lutego, 20:37 przez TheLittle


Po długiej, wręcz za długiej nieobecności wracam. Moje kochane dziewczyny mają się dobrze. Żonie goją się poporodowe "rany" a Mała rośnie. Już udało się jej wyrosnąć z dwóch piżamek. Ale chwilka, spróbuję się nieco w tej mojej pisemnej wypowiedzi zorganizować.Trochę się działo.

1.Mieliśmy walentynki. O romantycznej kolacji w miłym lokalu z Żoną mogłem zapomnieć a jestem jej to winny gdyż w tym dniu poprosiłem ją by została moją drugą połową, jak można się domyśleć zgodziła się. Wszystko nadrobimy w późniejszych latach a w tegoroczne walentynki podarowałem jej jedynie kwiatka i to pluszowego bo nie wiedziałem czy prawdziwe, świerze, cięte kwiaty nie uczulają bobasów. O naszym wspólnym Skarbie też nie zapomniałem, w niej też jestem zakochany po uszy wiec i Ania dostała ode mnie pluszowego kwiatka...to pierwszy kwiatek w jej życiu.

2.Praca, praca, praca. Ominęła mnie pierwsza wizyta w rejonowej przychodni. Dziewczyny musiały sobie radzić same. Tata gapa źle złożył karoce księżniczki i podczas drogi przez śniegi odpadło kółko. Nic się na szczęście nie stało, Żonka sobie świetnie poradziła. Malutka została przebadana, ma małą przepukline. Nic na chwile obecną nie kazali z tym robić, kontrola ma być na kolejnej wizycie. Mam nadzieje, że się wchłonie. Podobno są specjalne plastry na tą okazje ale to wszystko co wiem w tym temacie. Za każdą opinie odnośnie plastrów i przepukliny będę wdzięczny. Co więcej? Ania ma już ponad 4 kg, lekarz też podobno  zauważył, że Mała ma tendencję do leżenia główką na jednym boku. Mówił by zwrócić na to uwagę i kłaść ją na tym rzadziej używanym. Mała zdecydowanie skłąnia sie ku prawicy:)

3.Choć może to powinien być numer jeden. Odbyliśmy pierwszy rodzinny spacer. Mróź lekko zelżał wieć wyskoczyliśmy na 15 minutową przechadzkę. Tym razem kółko zostało na swoim miejscu. Karoca prowadzi się świetnie, lekko pędzi do przodu, jest zwrotna. Śmialiśmy się, że Ania ma lepsze "4 kółka" niż tata. A tata sie pociesza, że może faktycznie ma lepsze ale to i tak ja prowadze:)

4.Oczywiście kolejne osoby wpadły z wizytą. Mała rośnie i dużo osób chce ją poznać osobiście. Dziwnym trafem gdy Ania ma gości jest nadzwyczaj spokojna. Czy to znaczy, że będzie bardzo towarzyska?

5.Małą po jedzonku często chyba boli brzuszek, pręży się dość mocno. Trzymamy ją do odbicia ale chyba się jeszcze tego nie nauczyła. Pytanie jak długo powinno się dziecko do odbicia trzymać? Słyszeliśmy wiele zdań. Proszę podzielcie się swoim. Zastanawiamy się czy to może już ją kolki dopadły czy co. Odbija się jej bardzo, bardzo słabo. Jak się pręży to, że tak napisze, gazy jej wychodzą tą drugą strona, wydechem. Bywa że jej pomagamy delikatnie masując brzuszek czy też współnymi siłami dociągając nóżki do brzuszka. Słyszeliście o takich wynalazkach? Może znacie jakieś triki by choć w małym stopniu pomóc Maluszkowi.

Może z wolna będę kończył. Ania postawiła świat na głowie. Jak wygłąda mój dzień z Córką. Pobudka koło 5 rano i wyjazd do pracy, powrót koło 15. Tu najczęściej mam kilka minut z Anią jak nie śpi. Następnie trzeba skoczyć po pieluchy, masło i chleb. Wypada też coś na przysłowiowy ruszt wrzucić i robi się godzina 18 - 19 czyli wieczorna toaleta Córki i co później? A to co później przedstawia zdjęcie tej notatki. Zdecydowanie stwierdzam, że za krótak jest doba, powinna być jakieś 4 godziny dłuższa. Brakuje mi czasu spędzonego z moją rodzinką, tęskno mi za dziewczynami. W pracy myślami do nich uciekam, zastanawiam się co robią, jak się czują. Dziś poniedziałek a ja już wyglądam weekendu......o, Ania kwili, to chyba jej czas na biesiade, czas dotransportować ją do "jadłodajni", do następnego-szybszego napisania. Pozdrawiam czytelniczki...no i czytelników.


photo
Śpiąca Królewna: Sen, dziecko, łóżeczko, bobas Zdjęcie pochodzi z notki Ach co to był za tydzień!


Dodaj do:


Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
agneszakrzewska 20 lutego, 21:56 agneszakrzewska napisała:

ŚLICZNA TA TWOJA ANULKA:-))OJ TAK CZAS LECI SZYBKO..ZA SZYBKO.CO DO ODBIJANIA,TO NIE KAŻDEMU DZIECKU SIE ODBIJA,STARSZEGO SYNUSIA TRZYMAŁAM DŁUGO NA RĄCZKACH10-15MINUT ,RZADKO MU SIE ODBIŁO,ZA TO DRUGIEMU SYNKOWI ODBIJA SIE ZA KAŻDYM RAZEM I TO W KRÓTKIM CZASIE 2-3 MINUTY.DZIECKU ODBIJA SIE JAK NAŁYKA SIE POWIETRZA,NIE MA REGULY ILE TRZYMAC DZIECKO DO ODBIJANIA NA WYCZUCIE,JAK SIE NIE ODBIJE TERAZ TO ZA 10 MINUT ZNOWU PODNIEŚĆ DO ODBICIA.


zgłoś
agneszakrzewska 20 lutego, 22:02 agneszakrzewska napisała:

CO DO KOLEK MASZ RACJE MOGĄ BYĆ KOLKI,JA MASOWAŁAM DZIECKU ZAWSZE BRZUSZEK RĄCZKA I PUSZCZAŁ BĄCZKI I BYŁO OK.CO DO GŁÓWKI TO NORMALNE PRZEWARZNIE NOWORODKI TRZYMAJA GŁÓWKE W JEDNA STRONE HIHI.MÓJ SYNCIO TEŻ WOLAŁ PRAWICE TO JA GO NA LEWICE I TAK W KÓŁKO...OJ MINEŁO OK 2 MIESIECY ZA CZYM JUZ NIE UPIERAŁ SIE PRZY TEJ PRAWICY.NO TYLE Z RAD;-))CO DO PLASTRÓW NIE WIEM NIE MAM POJECIA,MOŻE KTOŚ INNY SIE WYPOWIE.POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE:-))


Pokaż pozostałe komentarze 3 ›
zgłoś
gonrad 28 lutego, 16:59 gonrad napisała:

Plastry na przepuklinę? Lekarze maja podzielone zdania. Jedni zaklejają inni każą kłaść dziecko na brzuszku. To nie zaszkodzi. Pilnujcie główki moja chrześnica miała tzw : kręcz szyi nie przypilnowali w odpowiednim momencie i potem trzeba było operację robić. Kolkę... trzeba przeżyć, ale ja polecam "GRAPE WATER" (woda koperkowa), czy jakoś tak się to pisze. Do tej pory używamy po jakimś cięższym jedzonku. I nawet mnie osobiście pomaga.


zgłoś
gonrad 28 lutego, 17:00 gonrad napisała:

U nas kolka była przy Malwie taka, że zamiast ciepłych okładów stosowaliśmy UWAGA suszarkę do włosów. Ale nie polecam można dom spalić :P.